Jak się kłócić z głową?

Jak się kłócić z głową?

Czasami człowiek chce powiedzieć „kocham cię”, a mówi „wypierdalaj z mojego życia”. Zbyt często dajemy się ponieść emocjom, we krwi podnosi się poziom adrenaliny dając organizmowi sygnał do walki. Wtedy jedynym celem jaki siedzi z tyłu głowy jest „pokonanie wroga”. Konstruktywna kłótnia jest sztuką wymagającą opanowania, obustronnej chęci osiągnięcia kompromisu oraz pewnej świadomości tego, jak działa ludzki umysł.

Spory są nieuniknione

Zdarzają się pary, które twierdzą, że we wszystkim są zgodne. Cóż, albo są ewenementem, albo jedno po prostu ulega drugiemu kosztem swoich potrzeb. Związek jest relacją między dwojgiem odrębnych osób, organizmów o różnych upodobaniach i oczekiwaniach. Największym sukcesem udanego małżeństwa jest opanowanie sztuki kompromisu, do której kluczem jest dialog. To on stanowi tu podstawę zgodnej relacji. Często się zdarza, że nie potrafimy rozmawiać, szczególnie kiedy w grę wchodzą emocje. One natomiast niejednokrotnie są przesadzone. Bywa, że jest to podyktowane jakimiś wydarzeniami z przyszłości, czy np. kumulacją negatywnych odczuć z jakiegoś ostatniego okresu czasu. Komu nie zdarzyło się wybuchnąć z powodu drobiazgu, który po prostu przelał czarę goryczy?

Czy kłótnie w związku są potrzebne?

Wszystko zależy od tego jak przebiegają i jak się kończą. Jeżeli w ruch idą talerze, a sąsiedzi dzwonią po policję, to znak, że jednak przesadziliście. Z reguły jednak kłótnię można porównać do burzy z piorunami. Najpierw powietrze robi się ciężkie, nie do zniesienia, potem mamy rozładowanie napięcia, by znów na niebie mogło pojawić się słońce.

Podczas kłótni wyrażamy swoją niechęć, brak zgody na pewne sytuacje, a także uwalniamy narastającą frustrację. Pozwala to na oczyszczenie atmosfery, na wyjaśnienie sobie pewnych kwestii i zrozumienie drugiej osoby. Są jednak oczywiście pewne reguły, do których powinniśmy się stosować, aby kłótnia była konstruktywna i przynosiła coś dobrego.

Jak się kłócić?

Pamiętajcie, że najlepszym rozwiązaniem zawsze jest spokojna rozmowa. Z biegiem czasu, komunikacja w związku powinna osiągnąć taki poziom, by wszelkie niejasności, nieporozumienia załatwiane były na spokojnie przy filiżance herbaty. Jeżeli jednak zastanawiacie się już, czy terapia małżeńska jest jedynym rozwiązaniem, postarajcie się samodzielnie zadbać o to, by wymiana zdań miała wartościowy charakter.

Czego unikać?

Generalizowania – „ty nigdy/zawsze”, zwroty te zazwyczaj mijają się z prawdą. Poza tym mówiąc do kogoś w ten sposób, zapisujesz to zdanie w jego podświadomości, która zrobi wszystko, by spełniać to Twoje „oczekiwania”.

 

Krzyku – podniesiony ton głosu staje się bodźcem, który umysł odbiera jako walkę. Wzrasta ciśnienie krwi, adrenalina i dążenie do zwycięstwa.

 

Oceniania – tutaj również musisz pamiętać o potędze podświadomości. Nie używaj zwrotów typu: „jesteś leniwy”. W zamian, wyraź swoje uczucia jakie to zachowanie w Tobie wywołuje, czyli np. „przykro mi, że nie pomagasz w obowiązkach„. Skup się na tym co Ty czujesz, a nie na tworzeniu nowych epitetów w stosunku do partnera.

 

Wyłączania się – jeden z poważniejszych błędów. Niektórzy zamykają się w sobie, bo nie wiedzą co odpowiedzieć lub po prostu „nie chcą się kłócić”. Jest to najgorsze z rozwiązań, bo o ile można mówić o konstruktywnej kłótni, tak nie istnieją konstruktywne ciche dni. Każdy spór powinien zostać doprowadzony do końca lub w wyjątkowych sytuacjach przerwany, z zaznaczeniem, że dokończymy gdy wrócimy do domu, dzieci pójdą spać itp.

Co jest ważne?

Mówienie wprost – nie rób awantury „bez powodu”, wyraź jasno co Ci przeszkadza, czego brakuje, bez owijania w bawełnę i żadnego „domyśl się”. To nie Familiada, ani Koło Fortuny.

 

Szacunek – jest podstawą w związku, nawet podczas poważniejszej wymiany zdań. Jeśli się nie zgadzacie w jakiejś kwestii, pamiętajcie, że jesteście sobie bliscy i wiele Was łączy.

 

Przeprosiny – to jedno magiczne słowo o ogromnej mocy. Z pewnością uniknęlibyście wielu niepotrzebnych kłótni, gdyby na początku padły przeprosiny. Jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy, żałujemy ich i nie jest wstydem przyznać się do tego.

 

Dążenie do kompromisu – pamiętajcie, że jest Was dwoje odrębnych osób i jeśli każde będzie chciało postawić na swoim, nie dojdziecie do porozumienia. Związek, jako sztuka kompromisów wymaga tego, by każde zrobiło krok w kierunku drugiego. Pokierujcie swoją rozmową tak, by wypracować wspólne rozwiązanie.

 

Praca nad związkiem, przeważnie jest długa i żmudna. Nie zapominajcie jednak nigdy o tym, co Was łączy, o uczuciu, dla którego warto dbać o swoją relację. Ważnym jest, byście oboje mieli świadomość tego jak wyrażać własne zdanie. Ideałem jest spokojny dialog, gotowość do pewnych ustępstw, a także uzasadnienie swojego stanowiska, bo zrozumienie partnera, to czasem więcej niż połowa sukcesu.

 

Jedna myśl na temat “Jak się kłócić z głową?

  • 4 lipca 2019 o 11:52
    Permalink

    Spięcia mają różne podłoże, mam wrażenie, że do kłótni dochodzi, kiedy zbyt dużo nieprzegadanych spraw się nagromadziło, rzadko wówczas można mówić o rozsądnym podejściu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *